Dzisiaj jest Poniedziałek, 18 czerwca 2018 Imieniny Elżbiety Mariny Marka Amandy
Wołomiński Hollywood

Na terenie Mironowych Górek w roku 1934 został nakręcony jeden z najciekawszych polskich filmów batalistycznych: "Przeor Kordecki - obrońca Częstochowy" w reżyserii Edwarda Puchalskiego.

Na szczycie nie istniejącej już dziś wydmy usytuowano wielką drewnianą makietę klasztoru jasnogórskiego.

Kręcono tutaj sceny ataku szwedzkiej artylerii (najlepsze zdjęcia w przedwojennej polskiej kinematografii), a w okolicy - wśród pagórków i lasów sosnowych - pochód wojsk szwedzkich i jazdę polskiej husarii. W filmie tym jako statyści występowała wołomińska ludność i kilku policjantów z naszego komisariatu.

Poniżej przedstawiamy fotografie miejsc, w których potencjalnie stała makieta klasztoru jasnogórskiego.
Zdjęcia zostały wykonane 6 marca 2008 r.

Liczba komentarzy: 23
Fragmenty filmu prezentował Pan Janicki w ;Starym Kinie; jakieś 35 lat temu.Zapadł mi w pamięci przemarsz wojsk na tle kapliczki,która stoi przy Radzymińskiej róg Szkolnej.Kilka lat temu została ;odrestaurowana;przez proboszcza Ćwiklaka - teraz jest cała z klinkieru. Z tego co mi wiadomo makieta klasztoru stała na ;Łysej Górze;
fryder to jadowianin :)
Górka na drugim zdjęciu znajduje się przy ul. Lipowej po prawej stronie na wysokości domów na górce.Mieszkałam tam kiedyś. Może nie być jej widać z ulicy bo już sosenki urosły.
Tu jest ciekawy fragment na ten temat: http://wolomin.tylko.to/index.php/ludzie/wspomnienia/141-Gospodarny-Wolomin---wspomnienia-i-terazniejszosc.html
Drugie zdjęcie to góra zwana Lejmanka.
jeśli chodzi o film to za niedługo będe jego posiadaczem
Ciekawe czy można zdobyć fragmenty albo całość tego filmu. Trzeba by się zgłosić do archiwum TVP może tam będą mieli kopie lub oryginał. Ciekawie by było pokazać później ten film np. w plenerze w miejscu gdzie był kręcony lat temu "naście".
Tak to by mogło być bardzo ciekawe, może poszukać wśród starszych ludzi mieszkających w tym rejonie świadkow tego przedsięwzięcia.
U Podhorodeckiego była tylko , krótka wzmianka na ten temat. Więc może ktoś się pokusi i napisze parę słów o tej historii. I może ujrzą światło dzienne nowe , nieznane fakty.
Wydaje mi się, że na ten temat pisał L. Podchorodecki w którejś ze swoich książek. Mogę się mylić ale wydaje mi się, że była to "Dzieje wołomina i okolic" Pozdrawiam,
Może coś więcej na ten temat?? Bo to bardzo interesujące. Kto by pomyślał , że miejsce gdzie kupuje kartofle i cebulę było kiedyś wielkim planem zdjęciowym.
Scenę obrony mórów kręcono na ... górce na targowisku prze ul. Armii Krajowej. Wiem to bo mówiła mi to moja babcia której tata grał w tym filmie. To była głośna sprawa w naszej rodzinie bo pamiętam że wspominano mi że nawet miał tam swoją malutką kwestię. Chyba 2-3 wyrazy ale jednak i był dumą rodziny. Film kręcono na tej górce która jest przy targowisku. Tam były mury "Częstochowy". Pamiętam jak opowiadano mi jak dziadek poszedł w najlepszym garniturze do filmu a kazano mu sie przebierac... :). Moja rodzina żyje w Wołominie juz 5-6 pokoleń wieć wiem co mówie. Ze strony mojej Babsi jest to znana w Wołomine rodzina Konstańciak.
To fotka ulicy Willowej. Może nazwa mało trafiona dla tego miejsca ;-)
To jest nasz Wollywood !!! :) Wołomin jest fajny !!! Po prostu.
Tak to z pewnością to miejsce. Z obserwacji wynika ,że kiedyś fragment widoczny na zdjęciach miał połączenie z Łysą Górą (w miejscu szosy Wołomin - Czarna) Jeśli to rzeczywiście tak wyglądało to mogło to stanowić największy masyw wydmowy w okolicy. Trzeba by zasięgnąć informacji u starszych ludzi może ktoś coś pamięta odnośnie makiety klasztoru. To bardzo ciekawa historia. Fajnie , że ją poruszyliście bo odnoszę wrażenie ,że mało ludzi o tym wiedziało.A to historia godna uwagi. Pozdrawiam i czekam na następne ciekawe materiały historyczno - "ciekawostkowe".
Moim zdaniem to jest raczej widok z drogi odchodzącej od tej która prowadzi od Kościoła Św Józefa Robotnika do Czarnej około 100 m za stacją benzynową w prawo patrząc w strone Wołomina. Co o tym myślicie ??
Ja też jestem skłonny uznać ,że było to raczej w miejscu gdzie dziś przebiega droga Wołomin - Czarna , blisko stacji paliw.
Mówił, mówił: http://wolomin.net.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=413&Itemid=41
Z tego co widać na fotach to chodziło rzeczywiście o Łysą a dokładnie miejsce gdzie jest ona rozkopana i przechodzi tam droga do Czarnej od kościoła Św Józefa Robotnika
A może chodziło o Łysą Górę??
Ciężko stwierdzić.
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić w którym miejscu znajdowała się makieta klasztoru... Ktoś może coś podpowiedzieć?!?!
Wow!! nie wiedzialem o tym.Niezla historia.Szkoda ,ze nikt szerzej o tym nie mowil.Fajne rzeczy macie na tej stronce.

Treść komentarza:

Twój podpis:

Rozkład jazdyReklama w portalu mywolomin.pl
(c) 2002 - 2018 by My Wołomin - Moje Miasto
Redakcja portalu My Wołomin nie ponosi odpowiedzialności za komentarze umieszczane przez Czytelników.
Wykorzystywanie materiałów lub fotografii pochodzących z portalu mywolomin.pl bez zgody wydawcy jest zabronione.
Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z portalu mywolomin.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu odbiorczym (przeglądarka, smartphone, tablet).
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów można znaleźć w naszej » "Polityce Cookies".